poniedziałek, 16 stycznia 2017

"Blue Monday" dla mnie nie istnieje!

Powiedz sobie szczerze, jak często mówisz "A" i zamiast automatycznie powiedzieć "B" Twoja wiedza z podstawówki na temat alfabetu zanika w jakieś czarnej dziurze umysłu? 
Ile już razy wspominałaś o joggingu, codziennej medytacji, robieniu więcej rzeczy tylko dla siebie, regularnym spożywaniu posiłków, odstawieniu soli i ograniczeniu słodyczy? Ile razy w Twoim życiu był już "Blue Monday" i zasypiałaś smutna, zmęczona, wściekła i niespełniona? 

Wiesz, że każdy na świecie, dostaje codziennie za darmo pełne 24 godziny, które może wykorzystać w każdy możliwie wymyślony sposób? 

Jeśli nie wiesz, to napisz to na wielkiej kartce, przyklej na suficie i koniecznie zapamiętaj, bo ja na chwilę zapomniałam. 

Zapamiętaj i zacznij wymyślać.

 Zacznij marzyć. Zacznij się spełniać. Zacznij się uczyć. Zacznij zmieniać nawyki. Zacznij się słuchać. Zacznij dotrzymywać słowa. Zacznij być konsekwentna. Zacznij żyć. I zacznij w końcu zaczynać.

Bo warto. Bo niesamowicie jest poczuć zakwasy po porannym treningu. Bo zdrowo jest zjeść lekką kolacje, po której nie czujesz się jak wielki balon. Bo przyjemnie jest zobaczyć, jak Twoje ciało zmienia się z każdym kolejnym dniem dbania o niego. Bo miło jest, kiedy Twoja lista marzeń ma kolejny punkt do odhaczenia a głowa pełna nowych pomysłów nie może doczekać się jutra. Bo lepiej zasypia się z czystym sumieniem i budzi z uśmiechem na ustach. 

Mój dzisiejszy poniedziałek był najpiękniejszym poniedziałkiem w tym roku. Zrobiłam coś pożytecznego, coś głupiego, coś szalonego, coś spontanicznego coś dobrego i coś dla siebie. 
I pomimo zmęczenia mam ochotę na więcej. Mam ochotę na jutro. Polecam Ci przeżyć piękny dzień, bo wtedy zaczniesz cieszyć się chwilą, dostrzegać szczęście i mieć niedosyt w smakowaniu życia. 

Moje wnioski z wczoraj:
- każdy poniedziałek może stać się ulubionym,
- zrobienie pierwszego kroku nie boli,
- konsekwencja = sukces. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz